szkoły, studia, uczelnie, kierunki studiów, edukacja

Więcej dla nauczycieli za matury!

phoca_thumb_s_egzamin118,44 zł, 22,18 zł i 25,92 zł - jak ustaliło Radio TOK FM - tyle, w zależności od poziomu i przedmiotu, dostaną w tym roku nauczyciele za sprawdzenie jednej pisemnej matury.
 
 
W myśl rozporządzenia, które Minister Edukacji ma podpisać w ciągu kilku dni najbardziej opłacalne będzie sprawdzanie prac z języka polskiego (niezależnie od poziomu), z języka obcego (na poziomie rozszerzonym) a także z języka mniejszości narodowej (na obu poziomach trudności). Pozostałe przedmioty na poziomie rozszerzonym wyceniono na nieco ponad 22 zł za arkusz. Najmniej ministerstwo zapłaci za sprawdzenie pozostałych prac na poziomie podstawowym. 
 
Pieniądze nie przyciągną dobrych
 
Treścią rozporządzenia i proponowanymi stawkami rozczarowany jest Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. Jego zdaniem działania ministerstwa powodują, że wśród kandydatów na egzaminatorów zaczyna pojawiać się rodzaj negatywnej selekcji.
 
- Najlepsi nauczyciele nie chcą angażować się w procedurę egzaminacyjną. Nie stają się egzaminatorami, ponieważ proponowane pieniądze nie są w stanie ich przyciągnąć. - Proponując komuś 20 czy 30 zł musimy mieć świadomość, że za tak niewielką stawkę wykonuje pracę o ogromnym ciężarze i pod ogromną presją. Matura to przecież być albo nie być młodego człowieka. Co więcej ta praca podlega kontroli weryfikatora, więc stres jest dodatkowy. W żadnej mierze nie jest on rekompensowany przez to co do człowieka przemawia najlepiej czyli przez właściwą stawkę - twierdzi prezes ZNP.
 
Przecież płacimy więcej. O złotówkę
 
Tymczasem jak przekonuje rzecznik MEN egzaminatorzy dostaną w tym roku więcej niż w ubiegłym. Grzegorz Żurawski przyznaje jednak, że różnica nie jest oszałamiająca. - Stawki za każdy arkusz są wyższe o około złotówkę, więc nauczyciele zarobią trochę więcej. Oczywiście nie są to porażająco wyższe kwoty ale przynajmniej o tyle mogliśmy powalczyć w tych ciężkich czasach - mówi Żurawski. 
 
Sławomira Broniarza granie kryzysem nie przekonuje: - Jesteśmy przekonani, że mimo pewnego kryzysu finansowego, którym staramy się wszystko usprawiedliwić wynagrodzenie rzędu 18 zł za sprawdzenie pracy maturalnej powinno być wyższe. Choćby po to, żeby podnieść rangę i znaczenie egzaminu dojrzałości - mówił reporterowi radia TOK FM.
 
Mimo tych zastrzeżeń Broniarz nie ma wątpliwości i zapewnia, że egzaminatorów nie zabraknie. - Nauczyciele jako środowisko są niezwykle zdyscyplinowani - podkreśla i przewiduje "larum i protesty rozpoczną się po egzaminie".
 
Ministerstwo Edukacji Narodowej ma na przeprowadzenie wszystkich tegorocznych egzaminów (dla szóstoklasistów, gimnazjalnego i matury) 144 mln zł. To z tej puli będą wypłacane pieniądze dla nauczycieli, którzy podejmą się sprawdzania prac maturalnych.

źródło: Gazeta.pl

Tagi: matura praca

Copyright 2010-2013 www.Edukacja.org

Top Desktop version